środa, 18 lutego 2015

nails

Cześć wszystkim! :)
Piszę dla Was ostatkiem sił, ponieważ jestem chora :( Ten tydzień jest dla mnie bardzo ważny, a oczywiście coś musiało stanąć mi na drodze... Nic nie przeszkodzi mi w realizacji tego co mam w planach dlatego muszę wziąć się w garść pomimo wszystko i spróbować. Nie ważne co zamierzam, ważne co mam Wam do przekazania! Dziś, jak wcześniej wspominałam, post całkiem z innej beczki. Paznokcie- każdy kto mnie zna wie, że moje paznokcie są dla mnie jak dzieci haha. Jestem lakieroholiczką i paznokciomaniaczką, tak, zgadza się. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania z krótki paznokciami, to nie ma racji bytu. Zawsze mam pomalowane paznokcie, nawet do munduru używam specjalnie kupionych lakierów, które się nie wyróżniają.
Jeśli chodzi o moją pielęgnację to zawsze używam, odżywki, później, jedna lub dwie warstwy lakieru i utwardzacz. Jeśli chodzi o odżywki to polecam Wam tą
Używałam też, eveline 8w1 i była bardzo dobra, ale po zaprzestaniu używania jej paznokcie zaczęły się strasznie rozdwajać i łamać, także nie polecam.
Jedynym i nie zastąpionym uwardzaczem dla mnie jest ten: 
Jest po prostu znakomity, lakier trzyma się około tygodnia i tak ślicznie paznokcie się po nim błyszczą!
Jeśli chodzi o top coat matujący to używam tego 
i nie mam co do niego zastrzeżeń z tym, że po upływie około 3 dni ściera się i traci ten matowy efekt.
Teraz zapraszam Was do obejrzenia kilku zdjęć moich paznokci :* 






To wszystko na dziś, zapraszam jak zwykle do pytań, opinii i czytania dalszych notek! :* 
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego wieczoru.

8 komentarzy:

  1. zacznij prowadzić bloga o wszystkim! nadajesz się do tego :) chętnie poczytamy o modzie, paznokciach, kosmetykach no i oczywiście o włosach jak i o codziennych sprawach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie da się ciągle pisać o włosach, dlatego przemyślę to i będę od czasu do czasu wprowadzać coś nowego :D dziękuję :*

      Usuń
  2. Co jaki czas podcinasz koncowki, jak czesto je niszczysz pod wzgledem prostowania i krecenia, spisz w zwiazanych? I jakie kosmetyki ktore stosowalas mozesz polecic ktore odradzasz ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podcinanie końcówek jest dla mnie strasznie! Mimo tego, że wiem że to kilka centymetrów to tak strasznie mi ich szkoda! Podcinam wtedy kiedy mama już mnie do tego zmusi i sprowadzi fryzjerkę do domu, więc co jakieś 2 miesiące. Prostuję bardzo rzadko, jak jest jakaś okazja albo jak mnie dopadnie ochota na wyprostowanie. Wyleczyłam się z kręcenia, ponieważ mam na tyle ciężkie włosy, że w bardzo szybkim tempie się rozprostowują niestety :( Mimo tego czasem spróbuję zakręcić je na tzw. papiloty. Staram się spać w związanych bo wiadomo, że wtedy włosy się nie wykruszają. Nie wiem co mogłabym powiedzieć na temat kosmetyków, raczej nie używam jakiś specyfików, nie lubię eksperymentować, mam chyba za dużo do stracenia. Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. Dziekuje :) a spisz w lekkim koku, warkoczu ?

    OdpowiedzUsuń